6 listopada 2016

Biała zupa rybna


Koniec października był dość łaskawy dla Pomorza, nie lało non stop! Wiatr rozganiał czarne chmury, słońce rozświetlało kolorowe liście. Zaliczyłam kilka spacerów za miastem, odwiedziłam ulubione klify i naładowałam baterie. Wzburzony Bałtyk, zapach lasu, stawy przykryte liśćmi, zabłocone polne drogi... Przyjmowałam te chwile z uwagą, dopatrując się żywych detali w zwyczajności, chłonąc wszystkimi zmysłami. 
Wytargani wiatrem siadaliśmy w kuchni nad talerzem gorącej strawy, żywo komentując wrażenia z naszych krótkich wycieczek. Zupa z lokalnych ryb była dopełnieniem szczęścia, spełnionym przez mamę życzeniem "warszawskiego słoika". Bo jak córka przyjeżdża, to miewa małe marzenia i bardzo docenia, gdy się realizują. Tym razem były to: zupa rybna, szarlotka z owoców przydomowej jabłoni i spacer po plaży bez deszczu.

Biała zupa rybna wg przepisu mojej mamy
- 3 gatunki białych ryb (np. dorsz, flądra, pstrąg), sporo, przynajmniej kilogram, bo zupa powinna być gęsta
- 2 łyżki oliwy i 1 łyżka masła
- 1 cebula
- 4 ziemniaki
- mała cukinia
- 3 kłącza selera naciowego
- 1 mały seler korzeniowy
- 1 korzeń pietruszki
- 2 marchewki
- 100 ml słodkiej śmietanki 30%
- 2 liście laurowe
- pieprz ziarnisty, ziele angielskie (po kilka ziaren)
- sól do smaku
- świeżo mielony czarny pieprz
- 2 łyżki koperku do przybrania

Rybę oczyść, pokrój na duże kawałki, zalej zimną wodą. Dorzuć liście laurowe, ziarenka pieprzu i ziela angielskiego. Gotuj pod przykryciem na małym ogniu przez kilkanaście minut. 
Równolegle w drugim garnku rozgrzej trochę oliwy z masłem. Zeszklij pokrojoną w piórka cebulę, dorzuć pokrojone w paski warzywa (ziemniaki, cukinię, pietruszkę, seler korzeniowy i naciowy, marchew) i duś kilkanaście minut często mieszając. Wyjmij kawałki ryb i przestudź, a bulion przelej przez sitko do garnka z warzywami i gotuj jeszcze około 15 minut. Oczyść przestudzoną rybę z ości.
Przypraw zupę śmietanką, solą i pieprzem. Na koniec dodaj kawałki ryby. Dolej trochę wody jeśli zupa jest zbyt gęsta.
Przed podaniem posyp zupę świeżym koperkiem. Możesz zaostrzyć jej smak kilkoma kroplami tabasco lub suszoną ostrą papryczką.

Spróbuj także czerwonej zupy rybnej (z papryką i pomidorami) - przepis tutaj.







17 października 2016

Ciastka migdałowo-jaglane (bezglutenowe)


Olga do mamy: Mamo, ale ja bym chciała takie normalne ciastko. Jakie? - pyta mama. No takie z żurawiną! - odpowiada czterolatka. Przyzwyczaiłam dzieci i standardowe ciastko dla nich to takie maślane z suszonymi owocami (przepis tutaj), które czasem nawet pieczemy wspólnie, więc znają ich skład i proces twórczy. Za sklepowymi gotowcami nie przepadają. 

Doceniając standardy, nachodzi mnie ochota na małe eksperymenty. Białej pszennej mąki staram się nie używać za często, choć lubię. Aby urozmaicić jadłospis często piekę z mieszanek zmielonego prosa, gryki, strączków, kokosa, orzechów i pestek. I tak w sobotę ku pochwale prostoty, powstały zgrabne, rumiane i pachnące przegryzki do kawy. Gruby cukier i grubo zmielone migdały powodują, że ciastka są przyjemnie chrupiące, a wanilia miło pachnie. Woda różana (jako alternatywa dla wanilii) dodaje aromatu i delikatnego gorzkiego posmaku, który współgra ze słodyczą cukru trzcinowego i migdałami.

Ciastka migdałowo - jaglane
Składniki (około 30 sztuk):
- 1 kubek zmielonych migdałów ze skórką
- 1 kubek mąki jaglanej (można zastąpić mąką kokosową lub z amarantusa)
- 1 jajko
- 100 g schłodzonego masła
- 2/3 kubka grubego brązowego cukru
- szczypta soli
- 1 łyżeczka esencji waniliowej lub wody różanej

(kubek o pojemności 300 ml)

Do dużej miski wsyp suche składniki, wbij jajko, dodaj esencję i masło pokrojone w plastry. Zagnieć ciasto w kulę. Jeśli się lepi dosyp trochę mąki. Rozwałkuj na cienki placek i wykrawaj dowolne kształty (łatwiej będzie szło większymi foremkami lub wąską szklanką). Ciastka ułóż na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstaw do gorącego piekarnika (170 stopni), po 12 minutach powinny być zarumienione i gotowe. Wyjmij i wystudź na kuchennej kratce.

Jeśli lubisz wypieki z dodatkiem migdałów, wypróbuj także migdałowe skarby lub ciasto migdałowe z ricottą.









9 października 2016

Pieczone serowe półksiężyce. Z owocami lub na ostro.





W codziennej bieganinie albo na powolnym weekendowym spacerze lubię mieć pod ręką coś na przegryzkę. Małą przekąskę, pachnącą, w której przyjemnie zatopić zęby i zaspokoić rosnący głód. Nie zdarza mi się kupować gotowych batoników w kolorowych papierkach (nawet te "bio" lub "fit" najczęściej mają fatalny skład) ani hot-dogów (nawet bez parówki) na stacjach benzynowych, więc zabezpieczam się nawet przed krótką podróżą przygotowując małe co nieco (kilka pomysłów na dole tego posta).

Odkryłam ostatnio fantastycznie proste ciasto, łączy się tylko mąkę z twarogiem i masłem, bez dodatku jajek czy cukru. W trakcie pieczenia lekko rośnie, ładnie się rumieni. Stanowi dobrą bazę zarówno do słodkich ciastek z owocami, jak i wytrawnych pierożków.

Ciasto baza:
- 1 część gładkiego twarogu 
- 1 część mąki pszennej
- 1/2 części miękkiego masła
Na 2 duże blachy użyłam po 250 g twarogu i mąki oraz 125 g masła.
Mój ulubiony twaróg śmietankowy ze Strzałkowa (naturalny, delikatny smak; warto poszukać w mniejszych sklepach w Twojej okolicy!) nadał się znakomicie. Można też użyć innego, zmielonego białego sera dobrej jakości.

Zagnieć składniki w sprężystą kulę ciasta. Rozwałkuj na placek o grubości około 5 mm i wycinaj kółka kubkiem lub kwadraty nożem. Jeśli źle się wałkuje, odłóż je do lodówki na 20 minut. Nałóż nadzienie (propozycje na słodko i wytrwanie poniżej) i zlep krawędzie. Ułóż na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia zachowując 3 cm odstępy, wstaw do gorącego piekarnika i piecz kilkanaście minut do zarumienienia. Wystudź na kuchennej kratce.

Wersja z owocami
Dowolnie owoce: maliny, truskawki, ananasy, jabłka, gruszki, oprószone grubym brązowym cukrem wymieszanym z cynamonem.
Upieczone i wystudzone posmaruj lukrem. Na zdjęciu lukier z dodatkiem japońskiej herbaty matcha (pół kubka cukru pudru, płaska łyżeczka wody, 1/4 łyżeczki matcha). Słodko-herbaciany smak dobrze się komponuje z kwaskowatymi malinami.

Wersja wytrawna
Drobno pokrojone pieczarki odparuj najpierw na suchej patelni. Odłóż. Rozgrzej łyżkę oleju, wrzuć drobno posiekaną cebulę i czerwoną paprykę, jak zmiękną dodaj zmiażdżony ząbek czosnku i przypraw konkretnie - pieprzem, chili, solą i kurkumą. Dorzuć pieczarki i wymieszaj. Na koniec dodaj posiekane listki kolendry. Nadzienie powinno być dość suche.



Zobacz inne przepisy na wytrawne, wypiekane przekąski:
Farinata - włoski placek z mąki z ciecierzycy
Krucho-drożdżowe paszteciki
Wytrawne muffiny

23 sierpnia 2016

Szybki makaron z cukinią


Młode cukinie można spokojnie jeść na surowo. Szczególnie dobrze smakują jak się je pokroi w cienkie plasterki za pomocą mandoliny do warzyw. Młoda cebula pięknie chrupie i nadaje wyrazu innym warzywom, więc też chętnie posypuję nią sterty świeżych pomidorów, ogórków i rzodkiewek, skrapiam olejem lnianym, okraszam wędzoną solą i świeżo zmielonym pieprzem. Istota lata. Krzaczek szałwii natomiast trafił do mojego sezonowego zielnika na początku maja, podskubuję go bez litości i dodaję małe, zielone listki do zup, makaronów. Ach, ten aromat! Makaronu nigdy dość, tak dobrze ratuje gdy brak czasu, a w brzuchu burczy. W tym sezonie letnim chętnie łączę cukinię, cebulę i szałwię właśnie z kluskami.

Składniki na 2 porcje:
- 200 g Twojego ulubionego makaronu
- 1 mała młoda cukinia
- 1 mała cebula cukrowa lub biała
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- szczypta chili, soli i świeżo mielony pieprz
- kilka listów świeżej szałwii (opcjonalnie, ale warto!)
- 1/2 łyżeczki kurkumy
- ser typu grana padano (opcjonalnie)

Makaron ugotuj al dente (zachowaj kilka łyżek wody z gotowania). W międzyczasie pokrój cukinię i cebulę w bardzo cienkie plastry. Na patelni lub w garnku po gotowaniu makaronu delikatnie podgrzej oliwę, wrzuć cukinię i cebulę, zamieszaj i duś 2-3 minuty. Warzywa najlepsze są półsurowe, duszone dosłownie chwilę. Dodaj sól, chili, pieprz, porwane listki szałwii i kurkumę. Wymieszaj, dodaj makaron i zachowaną wodę z jego gotowania i wymieszaj ponownie. Podawaj od razu, posyp startym serem.


21 lipca 2016

Makaron ze szpinakiem i pomidorami


Dobry makaron możesz wyczarować w kwadrans. Wystarczy kilka składników: najlepsze pomidory, mięsisty szpinak, aromatyczny młody czosnek, które dusisz tylko moment. Brudzisz tylko jeden garnek - najpierw gotujesz makaron, przelewasz na sitko, a do garnka wrzucasz składniki na sos, po chwili dokładasz z powrotem gorące kluski i mieszasz. Danie klasyk, obowiązkowe (dla mnie) w sezonie letnim.

Makaron ze szpinakiem i pomidorami
Składniki na 2 porcje:
- 250 g świeżego szpinaku
- 2 średnie pomidory
- 50 g sera pleśniowego (typu rokpol/gorgonzola)
- 200 g makaronu
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- szczypta chilli i świeżo mielonego pieprzu
- sól do smaku
- łyżka startego parmezanu (lub podobnego sera, np. dziugas/grana padano)

Makaron ugotuj al dente. W czasie gotowania makaronu przygotuj produkty na sos. 
Szpinak umyj, sparz wrzątkiem (1 minuta) i natychmiast zalej bardzo zimną wodą. Mocno odciśnij i jeśli liście są duże, to pokrój na mniejsze kawałki. Jeśli masz szpinak w małych liściach, nie trzeba go blanszować, wystarczy dorzucić świeży do garnka wraz z pomidorami, szybko się skurczy.

Pomidory sparz, obierz ze skórki i pokrój w grubą kostkę. Po odlaniu makaronu na sitko, w tym samym garnku podgrzej oliwę na małym ogniu, dodaj zmiażdżony czosnek, po 30 sekundach dodaj pokrojony w kostkę ser, pomidory i szpinak. Podgrzewaj chwilę (najlepiej gdy warzywa są tylko lekko ścięte, a nie rozgotowane na papkę), dopraw chilli, pieprzem i solą. Dorzuć makaron z powrotem do garnka i wymieszaj. Podawaj od razu, posyp starym serem.

Przygotowanie zajmie Ci maksymalnie 15 minut, a efekt taki, że palce lizać!



11 lipca 2016

Młode ziemniaki z pietruszką i migdałowym pesto

Robiłam coś przy komputerze do późna w nocy. Wstałam rano nieco później niż powinnam, wzięłam prysznic i weszłam do kuchni. W ferworze nocnej pracy zapomniałam o przygotowaniu pudełka z jedzeniem do biura. Miałam ugotowane wcześniej młode ziemniaki i fasolę szparagową. Ale takie suche będę jadła? - pomyślałam. W radiu zakomunikowali zbliżającą się godzinę dziewiątą, będę spóźniona, ale przecież muszę zadbać o jedzenie! Posiekałam szybko sporą ilość natki pietruszki, w lodówce znalazłam pesto z migdałów - prezent od przyjaciół z wakacji na Sycylii. Wymieszałam nać z pesto, dodałam kilka kropli tabasco. Taką pastę dodałam do młodych ziemniaków. Cała akcja trwała 3 sekundy. Później, już w biurowej kuchni, proste danie okazało się strzałem w dziesiątkę. Orzechowy posmak, lekko szczypiące ostrością w język tabasco, moc witamin w pietruszce. Wszystko do siebie pasowało i żal mi było, że tak mało!

Młode ziemniaki z pietruszką i migdałowym pesto
- kilkanaście ugotowanych młodych ziemniaków
- pęczek natki pietruszki (powinno być jej naprawdę sporo)
- 2 łyżki pesto z migdałów
kilka kropli ostrego tabasco 

Pesto z migdałów (można przechowywać w lodówce do tygodnia)
- 1 szklanka lekko podprażonych migdałów (dobrej jakości) bez skórki
- 1/3 szklanki oleju słonecznikowego lub łagodnej oliwy z oliwek
- po szczypcie soli i pieprzu
Zmiksuj wszystkie składniki na gładką masę. 

Posiekaj pietruszkę, dość grubo, dodaj 2 łyżki pesto z migdałów i kilka kropli tabasco. Ziemniaki pokrojone w ćwiartki lub talarki wymieszaj z pietruszką*. Podawaj na ciepło lub na zimno.
Możesz wykorzystać nadwyżkę ziemniaków z poprzedniego dnia, lekko je podsmażyć - to mniej zdrowa opcja, ale jakże pyszna. 

*Nie jest to pesto pietruszkowe. W takim nać byłaby roztarta na miazgę (i pewnie zawierałoby czosnek), a tu chodzi o to, żeby spore kawałki zieleniny otulały kartofelki.

Jeśli lubisz ziemniaki, spróbuj także patatas bravas - tradycyjnego hiszpańskiego tapas (przepis tutaj).






To my! Młode kartofelki 2016

7 lipca 2016

Bananowe muffiny BEZ (jajek, glutenu, mleka i cukru)

Walczę z apetytem na słodkie, ale nie jest lekko. W sezonie letnim owoców cała masa, jak szalona pochłaniam truskawki, czereśnie, maliny. Nie zawsze to wystarcza, bo od czasu do czasu przychodzi chęć na coś słodkiego, pieczonego. Nie kupuję słodkich bułek, ciast, ciasteczek, ale lubię upiec własne. I lepiej gdy mogę je od razu rozczęstować, inaczej podskubuję sama i znikają nie wiadomo kiedy. Szukając kompromisu między pokusą a rozsądkiem, wykombinowałam całkiem niezłe muffiny. Bez użycia jajek, mleka, glutenu i cukru. Wszystkie składniki są pochodzenia roślinnego, więc można je uznać za "sałatkę" ;) i jeść bez wyrzutów sumienia. Muffinom słodyczy dodaje syrop z agawy i dojrzały banan (z poniższych proporcji nie wychodzą słodkie), siemię lniane wszystko ładnie spaja, więc się nie kruszą. Przygotowanie jest banalnie proste, nie wymaga żadnych zaawansowanych umiejętności. Zabieram je ze sobą do pracy, zjadam na drugie śniadanie popijając ziołową herbatą. Wtedy dzień nabiera rozpędu.

Muffiny bananowe
Składniki na 12 sztuk:
- 2 kubki* mąki bezglutenowej (użyłam mąki kokosowej, z ciecierzycy, ryżowej i trochę zmiksowanych migdałów ze skórką)
- 1 płaska łyżeczka sody
- 1,5 kubka mleka roślinnego 
- 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego + 6 łyżek wody (zastępnik jajek)
- 125 ml oleju rzepakowego
- 8 łyżek syropu z agawy
- 2 dojrzałe banany
- olej kokosowy do natłuszczenia formy

*kubek 250 ml

Wymieszaj mąki z sodą. W osobnym naczyniu lekko zmiksuj mleko, olej, syrop i siemię rozrobione z wodą. Wlej mokre składniki do suchych, dodaj rozgniecione widelcem banany i wymieszaj.

Przełóż do formy do muffinów natłuszczonej olejem kokosowym, wyrównaj. Wstaw do gorącego piekarnika i piecz około 45 minut w temperaturze 180 stopni (do suchego patyczka).

Przepis na tradycyjne muffiny Z glutenem, mlekiem, jajkami, w wersji wytrawnej znajdziesz tutaj.









Desery FIT

4 lipca 2016

Arbuz, nerkowce, feta






Idealna propozycja na gorące lato! Gdy niespecjalnie chce się jeść, organizm ciągle woła "pić!" najlepiej sprawdza się lekka przekąska z soczystego, pachnącego arbuza, słonego sera, podprażonych nerkowców. Listki mięty dodają świeżości, a czarny pieprz lekko podkręca tę mieszankę smaków.

Pomysł przywiozłam od znajomych (dzięki Ania i Janusz!) rok temu, smak i zapach pozostał na zawsze w pamięci. Często ją przyrządzam w sezonie letnim, bo jest banalnie łatwa, ładnie się prezentuje i jest orzeźwiająca. 

Świeża sałatka z arbuza, fety i nerkowców
Składniki (2 porcje)
- arbuz pokrojony w kostkę (około 2 szklanki)
- 1/2 szklanki orzechów nerkowca
- 200 g sera feta
- 2 łyżki świeżych listów mięty
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- świeżo mielony czarny pieprz

Arbuza pokrój w grubą kostkę, usuń pestki. Nerkowce upraż na suchej patelni. Fetę pokrój w kostkę. Wymieszaj delikatnie arbuza, orzechy, ser i posiekaną miętę. Skrop oliwą i oprósz pieprzem, podawaj zaraz po przyrządzeniu.

Takie proste, takie dobre!


Letnie owoce 2

18 czerwca 2016

Bób, komosa, truskawki


W tym sezonie upodobałam bardzo sobie truskawki w wytrawnym wydaniu. Były już na kanapce z masłem orzechowym i bazylią (tutaj), teraz w połączeniu z bobem i solidną porcją ziół. Całość podkręcona delikatnie papryczką chili i sezamem. 
Lekki, pachnący, kolorowy i chrupiący letni posiłek - apetycznie wygląda, chce się jeść oczami. Można dzień wcześniej ugotować bób i komosę, a rano tylko wymieszać i zabrać w pudełku do pracy. 
Jeśli nie masz komosy pod ręką, to dodaj kuskus/kaszę gryczaną/sypką kaszę jaglaną. Gdy brakuje oleju sezamowego, użyj innego oleju lub oliwy z dodatkiem tahiny lub zmielonych uprażonych ziaren sezamu.

Bób, komosa, truskawki
Składniki na 2 porcje:
- kubek ugotowanego i obranego ze skórki bobu
- kubek truskawek
- kubek ugotowanej komosy ryżowej
- 4 łyżki posiekanej natki pietruszki lub mięty
- dla zaostrzenia smaku można dodać ząbek czosnku lub drobno posiekaną czerwoną cebulę
- kilka gałązek świeżego tymianku
- 2 łyżki oleju sezamowego
- sok z 1/2 cytryny
- 1/2 łyżeczki mielonej kurkumy
- szczypta ostrej papryki
- sól, świeżo mielony czarny pieprz

Komosę gotuj ok. 15 minut na małym ogniu, a jak wchłonie całą wodę, odstaw pod przykryciem na 10 minut. Bób gotuj krótko (max 10 minut) w osolonej wodzie. Truskawki pokój w ćwiartki, posiekaj zioła. Wymieszaj przestudzoną komosę, posiekaną natkę, tymianek, bób i truskawki. Bezpośrednio przed podaniem polej dressingiem (olej, cytryna i przyprawy).

Inne przepisy z wykorzystaniem bobu znajdziesz tutaj: 
- Mocny bób z zieleniną i pasta z bobu
- Makron z bobem, ricottą i miętą

Smacznego!

9 czerwca 2016

Tarta z botwiną






Botwina w zupie to standard, który lubimy. Różowy chłodnik lub klasyczna botwinka na ciepło (przepis na wersję wegańską tutaj) raczej się nie nudzi. Z botwiny można też robić dobre nadzienie do tarty. Podkręcona ostrym kozim serem to prawdziwy rarytas. Warto łapać młode buraczki na targu póki sezon na nie w pełni.

Tarta botwinkowa
Składniki (8 porcji):
kruchy spód
- 1,5 kubka* mąki (pszennej, razowej lub mix)
- 1 jajko
- 100 g zimnego masła
- 1 łyżka bardzo zimnej wody
- szczypta soli

nadzienie
- pęczek botwiny
- 100 g koziego sera (np. rolady dojrzewającej)
- 200 ml śmietany 18%
- 2 jajka
- sól
- świeżo mielony czarny pieprz
- wędzona papryka
- chili

*kubek 300 ml

Zagnieć składniki na spód, uformuj kulę z ciasta. Włóż do lodówki na min. 30 minut. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Wylep formę do tart ciastem, nakłuj widelcem i wstaw do piekarnika na 15 minut.
Botwinkę dokładnie umyj, osusz, pokrój na około 2-3 cm kawałki. Buraczki także pokój w cienkie plasterki. Jajka rozbełtaj ze śmietaną, dodaj przyprawy (sporo pieprzu i trochę chili jak lubisz).
Na lekko podpieczone ciasto wysyp równą warstwę botwiny, zalej masą jajeczną, wyrównaj. Na wierzchu ułóż kawałki koziego sera. Wstaw do piekarnika na 30 minut. Gdy brzegi i spód tarty się zarumienią, jest gotowa.

Smakuje dobrze zarówno na ciepło, jak i na zimno.




31 maja 2016

Kanapka z masłem orzechowym, truskawkami i bazylią


Sezon truskawkowy w pełni. Długo wyczekiwane, słodkie, pełne smaku lokalne truskawki wielu z Was, jak i ja, z pewnością je teraz codziennie pod różnymi postaciami. Miłośnikom tych owoców polecam kompozycję mniej typową - na kanapce, ale jakiej!

Wystarczy niewiele by przygotować wyjątkową kanapkę:

  • croissant/tostowana chałka (chrupiące pieczywo)
  • kilka świeżych truskawek
  • kilka listów bazylii
  • masło orzechowe
  • czarny pieprz

Pieczywo smarujemy masłem orzechowym, obkładamy pokrojonymi w talarki truskawkami, posypujemy świeżo zmielonym pieprzem i dokładamy listki bazylii.

Kanapka nie jest specjalnie słodka, pieprz podkręca smak truskawek, a orzechy lubią się z bazylią. Całość smakuje wybornie i pięknie wygląda!



17 kwietnia 2016

Kruche cuda z karmelem i migdałami
















Siedzę już na plecaku, za chwilę wyruszam w wyczekaną podróż. Nie mogę się doczekać odkrywania egzotycznych zakątków, białych plaż, wysokich temperatur, spotkania z przyjaciółmi i długich dni w trybie "chill out". Korzystając z wolnej godziny przed wylotem wrzucam przepis na niedawne moje odkrycie. Nie mogę z tym czekać, bo Ci, co spróbowali lub tylko słyszeli ode mnie o tych cudach, dopytują wciąż kiedy będzie na blogu. No to jest!

Niepozorne, ale oszałamiające małe słodkości, bardzo proste i szybkie w przygotowaniu - takie lubimy. Wystarczy kilka składników, trochę masła, cukru, mąki i migdałów. Połączenie smaku maślanego ciasta, palonego cukru i migdałów - niebo w gębie! Miłość od pierwszego kęsa, trudno się przestać je podgryzać. Naprawdę potrafią uzależnić, śnią się po nocach, na samą myśl ślinotok. Przepis znalazłam tutaj.

Kruche cuda z karmelem i migdałami
Kruche ciasto na spód:
- 90 g masła w temperaturze pokojowej
- 1 żółtko
- 150 g mąki pszennej
- 60 g cukru

Masa karmelowa:
- 60 g masła
- 1 łyżka miodu
- 100 g cukru
- 4 łyżki migdałów w płatkach

Ze składników na spód zagnieć ciasto w kulę. Rozwałkuj i wyłóż nim formę do pieczenia (20 x 30 cm lub 25 x 25 cm). Rozgrzej piekarnik do 180 stopni.
W rondelku z grubym dnem podgrzewaj masło z miodem i cukrem na małym ogniu. Nie mieszaj, możesz ewentualnie poruszyć garnkiem by składniki się równo rozłożyły. Po kilku minutach, gdy się skarmelizuje wmieszaj płatki migdałów.
Wylej masę na surowe ciasto i wyrównaj. Wstaw do piekarnika i piecz 12-15 minut. Karmel będzie bulgotał i może trochę spłynie na dno formy, ale to nic nie szkodzi.
Wyjmij z piekarnika, przestudź i jeszcze ciepłe pokrój na małe porcje na dwa kęsy.



14 marca 2016

Komosa (quinoa) z warzywami na dwa sposoby








O właściwościach komosy ryżowej (quinoa) i metodzie gotowania pisałam tutaj, przy okazji dwóch wersji śniadań z jej wykorzystaniem. Tym razem w wydaniu wytrawnym, które często zabieram ze sobą w pudełku i zjadam na obiad w pracy. Komosa dobrze wypada też w sałatkach ze świeżymi warzywami (przykładowy przepis tutaj), nadaje się do wegetariańskich burgerów, miło chrupie w zupie. Nie tylko fajnie smakuje, lecz przede wszystkim dostarcza sporo wartości odżywczych, więc warto włączyć ją do codziennej diety. W polskich sklepach jest dostępna coraz częściej, ja kupuję przez internet kilogramowe opakowania za około 25 zł. Zawsze mam w kuchni mały zapas tego super food, bo nigdy się nie nudzi. Ugotowaną komosę można przechowywać w lodówce do 3 dni, więc jeśli ugotuję więcej, to jest nawet wygodnie mieć ją pod ręką i mieszać po trochu z tym, na co aktualnie mam ochotę.

Komosa ze szpinakiem i boczniakiem
Składniki na 2 porcje:
- 8 łyżek komosy
- pęczek świeżego szpinaku
- 1/2 czerwonej papryki
- 1/2 żółtej papryki
- 8 boczniaków (możesz zastąpić pieczarkami)
- sól, świeżo mielony czarny pieprz, chili, kurkuma
- 1 łyżka oleju rzepakowego
- 2 ząbki czosnku

Komosę zalej wodą w proporcjach 1:2. Gotuj na małym ogniu, a gdy wchłonie całą wodę, odstaw pod przykryciem. Szpinak zahartuj zalewając najpierw wrzątkiem (1-2 minuty) i zaraz potem zimną wodą. Odciśnij wodę - najłatwiej ścisnąć dłonią, gdy mamy duże liście w pęczku lub na sicie, gdy liście są małe i luzem. Połóż rulon z liści na desce i pokrój w 2-3 cm kawałki.
Na rozgrzany olej wrzuć boczniaki, smaż krótko z dwóch stron, posyp świeżo mielonym pieprzem i solą, lekko zarumieniane odłóż na bok. Na patelnię wlej trochę oleju, dorzuć zmiażdżony czosnek, szpinak, pokrojoną paprykę. Dopraw solą, chili, pieprzem i kurkumą, mieszaj chwilę do połączenia smaków.
Komosę wymieszaj z warzywami z patelni. Podawaj na ciepło z boczniakami w całości obok lub jak wolisz, możesz pokroić je na mniejsze kawałki i wymieszać z resztą warzyw.


Komosa z brukselką i soczewicą
Składniki na 2 porcje:
- 8 łyżek komosy
- kilkanaście brukselek
- 4 łyżki czarnej lub zielonej soczewicy
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- 2 łyżki podprażonych pestek słonecznika
- ostry sos na bazie chili (np. sriracha, harissa lub tabasco) do smaku
- 1 łyżka oleju lnianego lub oliwy z oliwek
- 1 łyżka soku z cytryny

Komosę ugotuj. Soczewicę gotuj około 20 minut, nie rozgotuj i przepłucz zimną wodą. Brukselkę obgotuj krótko (około 5-7 minut). Wszystkie składniki wymieszaj, dopraw oliwą, sokiem z cytryny i ostrym sosem (sosy zawiera sól, więc spróbuj dania zanim sięgniesz po solniczkę).





28 lutego 2016

Zapiekany dorsz z fenkułem i pomarańczami


O skreiu zrobiło się ostatnio głośno w kulinarnych kręgach. Sezon połowów trwa od stycznia do kwietnia, gdy w okresie tarła ryba wędruje kilkaset kilometrów z Morza Barentsa w kierunku norweskich Lofotów. Dziki dorsz norweski jest większy od bałtyckiego kuzyna, ma sprężyste, chude, białe mięso. Piszą o nim, że jest zdrową rybą, bogatą w kwasy Omega 3, odławianą zgodnie z surowymi norweskimi standardami. 

Natknęłam się na skreia na dość ekskluzywnym stoisku rybnym. Ryba miała ładny zapach i kolor, słono zapłaciłam za porządny filet i nie pożałowałam. Ładne, grube kawałki skreia wyeksponowałam na pieczonym koprze włoskim i cebuli, udekorowałam pomarańczami. Danie z kilku sezonowych produktów, lekkie i pachnące, w sam raz na niedzielny obiad.

Zapiekany dorsz z fenkułem i pomarańczami
Składniki (4 porcje):
- 4 duże kawałki dorsza ze skórą
- 1 fenkuł
- 1 duża czerwona cebula
- 1 pomarańcza
- sól, pieprz
- olej rzepakowy i łyżka masła
- 2 łyżki mąki z ciecierzycy

Fenkuł i cebulę pokrój w cienkie plastry. Przełóż do żaroodpornego naczynia nasmarowanego olejem, oprósz solą i świeżo mielonym pieprzem, skrop jeszcze olejem i wymasuj chwilę ręką, by warzywa pokryły się przyprawami i tłuszczem. Odstaw na 10 minut.

Nagrzej piekarnik do 200 stopni (opcja góra - dół).

Rybę umyj, osusz papierowym ręcznikiem i pokrój na równe kawałki. Posól, popieprz, skrop sokiem z cytryny i obtocz w mące (użyłam mąki z ciecierzycy, lepiej znosi wysokie temperatury i ładnie panieruje). Na patelni rozgrzej 2 łyżki oleju i 1 łyżkę masła. Połóż rybę skórą do góry (dzięki temu skóra się nie zbiegnie i kawałek ryby zachowa równy kształt), smaż na złoty kolor i przełóż na drugą stronę. Po usmażeniu odłóż rybę na bok.

Pomarańczę porządnie wyszoruj. Odetnij wierzch i spód, resztę pokrój w plastry.
Do piekarnika wstaw naczynie z fenkułem i cebulą, zapiekaj około 15 minut. Po czym dołóż kawałki ryby i pomarańczy. Zmniejsz temperaturę do 180 stopni i piecz kolejne 15 minut.

Dorsza z warzywami serwuj na gorąco, możesz go podać np. z komosą ryżową lub kaszą jęczmienną. Na zimno też smakuje dobrze.



1 lutego 2016

Ciasto migdałowe z ricottą (bezglutenowe)

Umówiłam się ze znajomą na plotki, wybrałam miejsce, które lubię - Ministerstwo Kawy. Znają się tam na kawie i serwują ją na różne sposoby. W witrynie przy barze kusiły słodkości, więc nie obeszłam się samą pyszną latte z podwójnym espresso, spróbowałyśmy też ciasta czekoladowego ze słonym karmelem i migdałowego z ricottą. Pycha. Szczególnie podpasowało mi to drugie, bezmączne, pełne migdałów, miękkie, dość lekkie i wilgotne, nie za słodkie. Smak i faktura chodziły mi w nocy po głowie i następnego dnia postanowiłam upiec coś podobnego. Chodziło o to połączenie migdałów i ricotty, niby trochę sernikowe, ale lekkie, delikatne i nie suche. Chwilę pogłówkowałam nad proporcjami i wyszło mi bardzo przyzwoite, ba, nawet zaskakująco dobre ciasto! Więc jeśli masz ochotę na szybko upiec coś dobrego, wymieszaj kilka produktów, wstaw do pieca i gotowe.
Miłośnikom migdałów lub wypieków bez pszenicy i tłuszczu polecam też migdałowe skarby, nieustający hit ciastkowy.




Ciasto migdałowe z ricottą

Składniki (forma 22 cm):
- 2 kubki mielonych migdałów ze skórką
- 4 jajka
- 1 kubek cukru pudru + 1 łyżka do oprószenia ciasta
- 125 g masła
- skórka z 2 cytryn + sok z 1/2 cytryny
- 250 g serka ricotta
- 2 łyżki migdałów w płatkach

Kubek o pojemności 250 ml. Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. 

Migdały kupuję całe i mielę w domu, w zwykłym blenderze. Nie muszą być roztarte na gładką mąkę, nawet lepiej jak są zmielone trochę grubiej.

Rozgrzej piekarnik do temperatury 180 stopni. Białka ubij na sztywną pianę, potem dodawaj po łyżce cukru (1/2 kubka) ciągle ubijając. W większym naczyniu połącz miękkie masło i 1/2 kubka cukru (możesz to zrobić używając miksera z końcówką, którą ubijasz pianę), następnie dodaj żółtka. Kolejno dodaj skórkę i sok z cytryny, mielone migdały, serek ricotta i wymieszaj wszystko łyżką. Na końcu delikatnie wmieszaj pianę z białek.
Spód formy wyłóż papierem do pieczenia, przełóż masę migdałowo-serową i wyrównaj. Posyp płatkami migdałów i wstaw do gorącego piekarnika. Piecz około 45 minut.
Po upieczeniu wystudź w formie. Przed podaniem posyp ciasto cukrem pudrem przesianym przez drobne sitko.



24 stycznia 2016

Bakłażan faszerowany pomidorami i orzechami





Bakłażan lubi się z orzechami, czosnkiem, pietruszką. Z chęcią przyjmuje mocniejsze smaki, przechodzi aromatami przypraw, czym ostrzy sobie charakter. Jego kształt i zwarta struktura sprawia, że świetnie nadaje się do nadziewania. Przygotowanie faszerowanego bakłażana jest proste i nie zajmie zbyt dużo czasu, warto ugościć nim znajomych, niech poczują sytość w brzuchach i konkretny smak na języku.

Bakłażan faszerowany pomidorami i orzechami
Składniki:
- 1 średni bakłażan
- 6 połówek suszonych pomidorów w zalewie (w sezonie sprawdzą się świeże)
- 2 łyżki orzechów nerkowca lub włoskich
- 1 cebula
- duży ząbek czosnku
- kilka łyżek oleju rzepakowego
- szczypta pieprzu kajeńskiego
- 1/4 łyżeczki słodkiej papryki wędzonej
- 1/2 łyżeczki tymianku
- szczypta kurkumy
- sól
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- 2-3 łyżki startego twardego sera (twardy, np. dziugas, bursztyn, grana padano)

Bakłażana przekrój wzdłuż. Każdą połówkę natnij dookoła 1 cm od brzegu (uważaj, żeby nie natknąć skórki). Natnij środek w kratkę i wydrąż łyżką miąższ. Powstałe dwie łódki posmaruj olejem i wstaw do nagrzanego piekarnika (200 st.) na około 20 minut.
Na suchej patelni lekko upraż orzechy, po czym odstaw.
Drobno posiekaną cebulę wrzuć na rozgrzany olej i smaż na małym ogniu kilka minut. Dodaj przyprawy oraz czosnek przeciśnięty przez praskę, wymieszaj i odłóż na talerz. Na patelni rozgrzej łyżkę oleju i wrzuć pokrojony w kostkę miąższ bakłażana. Duś kilka minut aż zmięknie. Zdejmij patelnię z ognia i dodaj pokrojone w paski pomidory i przyprawioną cebulę. Na koniec dodaj posiekane orzechy, 2 łyżki startego sera i 1 łyżkę natki pietruszki.
Wyjmij podpieczone łódki bakłażanów i wypełnij farszem. Dociśnij nadzienie by było zwarte. Posyp pozostałym serem i zapiekaj 15 minut. Podawaj oprószone zieloną pietruszką. Są dobre zarówno na gorąco prosto z pieca, jak i na zimno. Jako dodatek możesz podać ryż lub kaszę.





6 stycznia 2016

Soba z warzywami w miso


Soba to japoński makaron gryczany (ale zawiera też pszenicę, kupując warto zwrócić uwagę by w składzie było jak najwięcej gryki), który pokochałam dopiero podczas drugiego pobytu w Japonii. Szczególnie pasowała mi bardzo prosta wersja na zimno, z podanym obok ciemnym, słonym sosem doprawionym wasabi i prażonymi wodorostami. Czasem żałuję, że nie przywiozłam sobie specjalnego bambusowego sitka, na którym tradycyjnie podaje się sobę, by makaronowe nitki nie moczyły się w wodzie. Jakoś sobie muszę radzić bez tego sitka, gdy mnie japoński sentyment dopada, gotuję wtedy kluski i siorbię jak na Japończyka przystało. Żartuję, nie umiem siorbać jak oni. A to nic złego. Bynajmniej, taki odgłos oznacza, że Japończykowi bardzo smakuje!

Dziś przepis na wariację polsko - japońską, z sobą właśnie. Azjatycki charakter daje miso, pasta z długo fermentowanych ziaren soi i ryżu lub jęczmienia. Jest bogata w umami, głęboki piąty smak i zarazem słona, więc dosalanie dań z jej dodatkiem jest zbędne. Miso zawiera wiele minerałów, błonnika i pożytecznych bakterii, dobrze wpływa na trawienie i ponoć na... długowieczność.

Miso, sobę, sos rybny i olej sezamowy można bez problemu dostać w delikatesach kuchnie świata lub sklepach internetowych. Przydadzą się do przygotowania wielu różnych potraw (przepisy znajdziecie na tym blogu).

Soba z warzywami w miso 
(składniki na 2 porcje)
- 200 g makaronu soba
- 1 marchewka
- 1 mała cebula
- 1/2 małego pora
- garść fasolki szparagowej
- garść zielonego groszku
- 8 pieczarek
- 2 ząbki czosnku
- olej sezamowy
- 1 łyżka pasty miso
- 1/2 kubka wody
- 1 łyżka sosu rybnego
- 1/2 łyżeczki cukru
- 2 szczypty pieprzu kajeńskiego
- 1 łyżka sezamu

Lekko obgotuj fasolkę i groszek, tak by były lekko twarde (groszek nie dłużej niż 3 minuty). Pieczarki pokrój w ćwiartki i wrzuć na suchą dużą, średnio rozgrzaną patelnię. Pozwól by odparowały, mieszaj od czasu do czasu, a dopiero gdy ujdzie z nich nadmiar wody dolej 1 łyżeczkę oleju sezamowego, dodaj 2 zmiażdżone ząbki czosnku i szczyptę soli. Smaż przez 2 minuty, zdejmij pieczarki z patelni i odstaw.

Dolej 1 łyżkę oleju sezamowego na patelnię, wrzuć cebulę i pora pokrojone w cienkie wiórki i marchew pokrojoną w cienkie słupki. Smaż chwilę aż zmiękną. W miseczce wymieszaj składniki na sos: pastę miso, sos rybny, cukier, pieprz i wodę. Wlej do warzyw na patelnię, dodaj fasolkę, połowę groszku, pieczarki. Podgrzewaj jeszcze kilka minut (na małym ogniu) aż sos się zredukuje i warzywa przejdą smakami dodatków.

Makaron ugotuj zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Rozłóż go do misek, dołóż warzywa w miso, udekoruj pozostałym groszkiem i sezamem. 
Smacznego!



3 stycznia 2016

Jarmuż z batatami na ostro


Najpierw o tym słyszałam, potem spróbowałam u Magdy, która przywiozła ten przepis od rodziny z Wrocławia. Połączenie na tyle ciekawe, że warto je puścić dalej w sieć. Słodkawy i miękki batat z dużą dawką chilli, nastroszony i jędrny jarmuż, chrupiące pestki dyni i zaskakujący chrzan. Proste, zdrowe, kolorowe i ma tę moc!

Jarmuż z batatami i chrzanem
- 1 duży batat
- łyżka oleju kokosowego lub rzepakowego
- 4 duże liście jarmużu
- 4 łyżki pestek dyni
- ok. 1/2 łyżeczki sproszkowanego chilli (ilość zależy od tego jak mocne)

Sos:
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżeczka ostrego chrzanu
- 1/2 łyżeczki miodu
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1 łyżeczka octu balsamicznego
- świeżo mielony czarny pieprz
- 1/4 łyżeczki soli

Batata obierz, pokrój w kostkę, wymieszaj z olejem, wysyp na dużą blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Wstaw do nagrzanego do piekarnika (180 stopni) i piecz do miękkości (około 25 minut). Odstaw do wystudzenia.

Jarmuż porwij na małe kawałki, usuwając twarde włókno. Sparz gorącą wodą i po minucie odsącz na sitku i przelej zimną wodą. Osusz w suszarce do sałaty lub papierowym ręcznikiem. Pestki dyni upraż na suchej patelni i odstaw. 

Upieczone kostki batata obtocz w chilli. Nie żałuj ostrej papryczki, ma być wyraźnie wyczuwalna, ale uważaj by nie przesadzić. Bataty są z natury słodkie i mdłe, a chilli doda im mocy. Jarmuż, bataty, pestki dyni przełóż do dużego naczynia i bezpośrednio przed podaniem wymieszaj z sosem.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...