6 stycznia 2014

Patatas bravas

Gdy dzień jest zdecydowanie za krótki, gdy za oknem szaro, a prognoza pogody zapowiada zachmurzone niebo na najbliższe dwa tygodnie, tęsknię za Hiszpanią. Odganiam myśli (czy dobrze zrobiłam, że wróciłam do Polski?) i zabieram się za działanie. W kuchni się relaksuję. Skupiam się na obieraniu ziemniaków (heh). Na chwilę pomaga, ale wspomnienia słonecznych dni stycznia w andaluzyjskim słońcu wracają natarczywie. Choć część chiruingutos było zamykanych na zimowe miesiące, można było znaleźć wiele miejsc przy plaży i przekąsić coś po spacerze.
W każdym tapas barze mają w karcie patatas bravas. Dosyć ciężkie, ale w małych ilościach, od czasu do czasu, dobrze było wgryźć się w ziemniaka.
W towarzystwie innych hiszpańskich specjałów w mini ilościach, z lampką wina lub małą szklaneczką chłodnego piwa. Tapas jest dobre na każdą okazję.

Czasem robię w domu swoją wersję patatas bravas, bardziej light, bo nie smażę ziemniaków, tylko je opiekam w piekarniku. Można je przygotować jako dodatek do dania głównego, np. ryby.






Patatas bravas
, czyli dzikie ziemniaki:

- 1 kg ziemniaków
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- łyżeczka rozmarynu
- łyżeczka wędzonej papryki

Piekarnik rozgrzać do temperatury 200 stopni. Ziemniaki obrać i pokroić na kawałki wielkości 3-4 cm. Wrzucić do naczynia żaroodpornego, skropić oliwą, oprószyć solą, rozmarynem i pieprzem. Wymieszać ręką, by ziemniaki dokładnie pokryły się oliwą i przyprawami. Piec około 30 minut, delikatnie zamieszać i piec kolejne 10 minut (na koniec włączam opcję grillowania, żeby się dobrze opiekły i były chrupiące). Nakłuć widelcem - gdy wchodzi gładko, są gotowe.

Podawać gorące, polane lub wymieszane z sosem paprykowym lub pomidorowym. 

W tapas barach można często spotkać patatas bravas z sosem majonezowym ze sproszkowaną papryką. Polecam spróbować jednak z jedną z poniższych wersji salsy na ciepło. Świeża bazylia lub kolendra dobrze grają w tym zestawie.

Sos paprykowy:
- 2 upieczone czerwone papryki
- łyżka koncentratu pomidorowego
- łyżka octu winnego
- ostra papryczka (opcjonalnie)
- sól, pieprz
Obrane ze skóry i oczyszczone z pestek papryki zmiksować wraz pozostałymi składnikami. Doprawić do smaku. Podgrzać (choć na zimno też dobry).

Sos pomidorowy:
- 1 mała cebula
- 2 ząbki czosnku
- łyżka oliwy z oliwek
- puszka pomidorów
- łyżka octu winnego lub balsamico
- sól, pieprz
- kilka kropli tabasco lub szczypta chili
Drobno posiekaną cebulę i czosnek chwilę podsmażyć na oliwie. Wszystkie składniki zmiskować. Podgrzać.

Buen prevecho!


Marbella, styczeń 2013



7 komentarzy:

  1. Wyglądają ekstra! Zjadłabym miseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co tam Hiszpania - przyjeżdżaj do Ustki! Właśnie świeci słońce, a na termometrze 11 stopni w cieniu :D
    I ziemniaki są!

    OdpowiedzUsuń
  3. Martusia!
    Tyle razy prosiłem Cię o coś ziemniaczanego! Nie zrobiłaś mi nic. Może to przygotujesz? Czekam.! :-))) TH.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic? no no no... przyjedź do nas, zrobię ci furę ziemniaków!

      Usuń
  4. Martita Martita zajrzałam na małą chwilkę - taka przerwa w pracy, troszkę burczy w brzuszku - ciekawe co Marta proponuje i proszę Patatas - Ty zawsze wiesz jak mnie zaskoczyć :) i wywołać uśmiech
    Buziaki Matruś
    Ruda

    OdpowiedzUsuń