Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŚNIADANIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŚNIADANIA. Pokaż wszystkie posty

11 grudnia 2017

Granola na bogato (bezglutenowa)


Piekę ją regulanie od kilku lat i jeszcze mi się nie znudziła, bo składniki mogę dobierać dowolnie i podaję z sezonowymi owocami. Zawsze mam ją w pracy w szufladzie biurka, mówię na nią z przekąsem "sucha karma", choć skład ma iście bogaty. 
Jest pachnąca, miło chrupie i dostarcza wielu cennych składników odżywczych. Na śniadanie łączę z jogurtem naturalnym i świeżymi owocami, ale zdarza mi się też skubać ją na sucho jeśli mam ochotę na popołudniową przekąskę (pierwsze znikają nerkowce!). Zabieram czasem paczkę tych dobroci w podróż, jeśli wybieram się w rejony, które słyną ze słabej lub przesadnie drogiej oferty śniadaniowej. Osoby, które nią obdarowałam (tak, nadaje się na prezent!), chętnie wracały po więcej.

Granola na bogato
Składniki:
- 2 kubki płatków jaglanych
- 1/2 kubka orzechów nerkowca
- 1/2 kubka posiekanych migdałów
- 3 łyżki siemienia lnianego (całe nasiona)
- 3 łyżki sezamu
- 3 łyżki pestek dyni
- 4 łyżki pestek słonecznika
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu
- 2 łyżki z czubkiem miodu
- 2 łyżki oleju kokosowego (albo tahiny-pasty sezamowej)
- 1 duże jabłko ze skórką, starte na dużych oczkach

6 listopada 2017

Placki z dyni

Pomysłów na wykorzystanie dyni w kuchni są tysiące. Sprawdza się w wypiekach (muffinki, ciasto dyniowe z czekoladą), zupach, warzywnym curry. Placki na bazie puree z dyni są super szybkie i proste, urozmaicą kolorem jesienno-zimowe menu. Wolę ich wersję wytrawną (z ukochanym chili), a dzieci kochają słodkie. Przepisy na dwa warianty znajdziecie poniżej.

Placki z dyni na ostro
Składniki:
- około 300 ml/1 kubek puree z pieczonej dyni
- 2 jajka
- 2 łyżki oliwy z oliwek lub roztopionego masła
- 1 cebula
- przyprawy: 1/3 łyżeczki soli, czarny pieprz, chili, 1 łyżeczka kurkumy, 3 cm startego imbiru (lub 1/2 łyżeczki sproszkowanego imbiru)
- 1/2 kubka mąki + 1/2 kubka płatków jaglanych*
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- garść posiekanej natki pietruszki lub kolendry
- olej kokosowy do smażenia**

22 października 2017

Celebruj śniadanie - jajko w koszulce na grzance


Celebruję weekendowe poranki. Jeśli tylko spędzam je w domu i nie muszę się spieszyć, lubię przyrządzić śniadanie na wypasie. Najlepiej jest wtedy, gdy mam gości i spędzamy dwie godziny przy stole niespiesznie smakując i podjadając, rozmawiając, śmiejąc się i popijając kawę. Często wtedy na stole pojawiają się jajka pod różnymi postaciami. Oprócz szakszuki (jaja w duszonych pomidorach z papryką i bakłażanem), jajecznicy z szałwią, sadzonych na szpinaku, czy omletów z owocami i kajmakiem na słodko lub na ostro z warzywami, ostatnio lubuję się w jajkach w koszulce, choć niełatwo mi przyszło zaprzyjaźnić się z nimi, a precyzyjniej - z ich obróbką.

Naczytałam się kiedyś wskazówek jak przyrządzić idealne jajko w koszulce,  naoglądałam filmików w internecie, spróbowałam trików i... nie wyszło. Gotująca się woda wprawiona w wir szarpała białko, powstawała zupa z białymi farfoclami. Ble. Zaniechałam prób i nie wracałam do tematu (chętnie jadałam jajka w koszulce na mieście). Podpatrzyłam później na żywo u szefowej kuchni (dzięki, Aniu!) proces gotowania jaj poche i postanowiłam spróbować ponownie w zaciszu własnej kuchni.

31 maja 2016

Kanapka z masłem orzechowym, truskawkami i bazylią


Sezon truskawkowy w pełni. Długo wyczekiwane, słodkie, pełne smaku lokalne truskawki wielu z Was, jak i ja, z pewnością je teraz codziennie pod różnymi postaciami. Miłośnikom tych owoców polecam kompozycję mniej typową - na kanapce, ale jakiej!

Wystarczy niewiele by przygotować wyjątkową kanapkę:
  • croissant/tostowana chałka (chrupiące pieczywo)
  • kilka świeżych truskawek
  • kilka listów bazylii
  • masło orzechowe
  • czarny pieprz

2 lipca 2015

Pudding z tapioki z owocami

Drobne, miękkie kuleczki z owocami przegryzam sobie rano przy kompie, a tu ciekawskie głowy "Co masz? Co masz? Daj spróbować!". Dałam jednej, drugiej i trzeciej też dałam. Stwierdziły, że dobre i pytają co to takiego. Pudding z tapioki, coś ty znowu wymyśliła?

Ano nie wymyśliłam, tylko najpierw natknęłam się w internecie na przepisy z tapioką, potem kupiłam i odleżała pół roku w kuchennej szafce... Ale odkąd jej spróbowałam bardzo mi pasuje. Na śniadanie właśnie albo na deser.

Tapioka to skrobia z manioku, popularnego w Azji i Ameryce Południowej. W postaci mąki wykorzystuje się ją do zagęszczania sosów i musów, w formie drobnych kulek do bydyniów, kisieli, deserów, a większe kulki dodawane są do popularnych bubble tea. Sama w sobie jest bez smaku i zapachu, może trochę przypominać ryż. Nie zawiera glutenu i cholesterolu, nie uczula i korzystnie wpływa na pracę jelit.

Można ją dostać w sklepach z azjatycką lub tzw. zdrową żywnością. Koszt 6-8 zł za 400 gramów.



Pudding z tapioki z owocami
Składniki na 2 porcje:
- 500 ml mleka roślinnego (np. ryżowe, migdałowe; naturalne lub smakowe)
- 4 łyżki tapioki (małe kulki)
- 1 łyżeczka syropu z agawy
- 1/4 łyżeczki cynamonu
- dowolne owoce (truskawki, maliny, kiwi, ananas, mango, melon, banan, wiśnie)

Tapiokę wsyp do naczynia z mlekiem i odstaw na godzinę. Potem gotuj na małym ogniu kilkanaście minut aż kulki zrobią się przezroczyste, miękkie i sprężyste. Ważne jest częste mieszanie szczególnie pod koniec gotowania. Konsystencja powinna być płynna, zgęstnieje jeszcze w lodówce. Ciepły pudding wymieszaj z sokiem z agawy i cynamonem, przełóż do 2 szklanek/przezroczystych miseczek/pojemnika plastikowego (opcja na wynos). Odstaw, a gdy osiągnie temperaturę pokojową wstaw do lodówki. Podawaj schłodzone z cząstkami soczystych owoców, najlepiej pomieszać kwaśne i słodkie. 

Wersję podstawową można wzbogacić poprzez:
- rozpuszczenie 2 kostek czekolady pod koniec gotowania
- zastąpienie połowy porcji mleka mlekiem kokosowym
- gotowanie tapioki z laską wanilii
- polanie domową konfiturą z wiśni

To będą desery na wypasie! Warto spróbować :)


19 kwietnia 2015

Śniadania z komosą ryżową (quinoa)

Jeśli znudziła Ci się owsianka, granola lub kasza jaglana na śniadanie, komosa ryżowa (quinoa) będzie smaczną alternatywą. Wysokobiałkowa, bogata w błonnik, żelazo, witaminy C i E, Omega 3 i wiele innych dobroci, da porcję energii i lekko rozpoczniesz dzień.

Gotowanie komosy: wypłucz i odcedź ziarna na sicie, zalej zimną wodą w proporcji 1:2 (1 szklanka komosy na 2 szklanki wody. Przykryj pokrywką, wstaw na kuchenkę, a kiedy się zagotuje zmniejsz ogień do minimum. Gdy wchłonie wodę, zdejmij z palnika i zostaw pod przykryciem na 10 minut aż dojdzie (pojawią się charakterystyczne białe sprężynki gdy ziarna już będą miękkie).

Śniadaniowa komosa kokosowa (2 porcje)
- kubek ugotowanej komosy ryżowej białej
- 1/2 kubka mleka kokosowego
- 1 gruszka
- 1 klementynka lub kiwi (kwaskowaty owoc)
- 2 łyżki prażonych pestek słonecznika
- 1 łyżka suszonej żurawiny
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1 łyżka syropu z agawy

Do ugotowanej komosy dodaj mleko kokosowe i lekko podgrzej. Dodaj syrop z agawy, cynamon i żurawinę. Przełóż do 2 miseczek, dodaj kawałki świeźych owoców i posyp prażonymi pestkami słonecznika.

Śniadaniowa komosa z tofu (2 porcje)
- kubek ugotowanej komosy ryżowej czerwonej
- 150 g miękkiego tofu
- 2 łyżki konfitury z wiśni (najlepiej domowej)
- 1 banan
- 1 gruszka
- 1 łyżka syropu z agawy (niekoniecznie jeśli konfitura jest bardzo słodka)

Do ciepłej komosy dodaj plasterki banana i syrop z agawy. Podziel na 2 porcje. Do każdej dołóż pokrojone w 1,5 cm kostkę tofu, kawałki gruszki i udekoruj konfiturą.
Miłego dnia :)




13 kwietnia 2015

Gravlax - marynowany łosoś


Gravlax - powiew Skandynawii. Tradycyjna przekąska z łososia peklowanego w soli, cukrze i koperku. Tutaj wersja z marynatą imbirową. Cienko krojony, podany na dobrym pieczywie (grzance!) sprawił, że niedzielne śniadanie w domowych pieleszach nabrało nordyckiego charakteru.

Gravlax
- 300 g ładny kawałek fileta z łososia ze skórą
- 2 łyżki soli
- 2 łyżki cukru
- 100 g świeżego imbiru
- koperek
- cytryna

Rybę umyj i osusz papierowym ręcznikiem. Imbir obierz i zetrzyj na tarce (drobne oczka). Wymieszaj imbir z cukrem i solą, a potem natrzyj łososia marynatą. Odłóż do lodówki na 2-3 dni, obracaj od czasu do czasu. 
Przed podaniem wytrzyj rybę i pokrój ostrym nożem w cienkie plastry.
Można dodać koper do samej marynaty, ja wolę posypać już zamarynowanego łososia świeżym koperkiem. Lubię skropić go też odrobiną cytryny i zjeść z chrzanem albo sosem musztardowym. W wersji bez koperku sprawdzą się kapary.
Smacznego!


 


20 stycznia 2015

Naleśniki z mąki ryżowej z kremem daktylowym































Naleśniki - jedno z ulubionych dań dzieci, ale i część dorosłych nie pogardzi plackiem z dobrym nadzieniem. Zrobić je żadna sztuka, z reguły składniki mieszamy na oko. Wypełniamy twarogiem lub dżemem, polewamy śmietaną. Albo smarujemy nutellą. O, tak! Natychmiast pojawia się wspomnienie naleśników z bananami i nutellą właśnie, które smakowały najlepiej w Tajlandii. Kupowane od ulicznych sprzedawców i zjadane od razu... Nigdy dość.

Pospolite naleśniki, choć pyszne, przydałoby się czasem urozmaicić. Do zrobienia ciasta można użyć mąki ryżowej i mleka kokosowego, dzięki czemu będą łagodne i delikatne. A posmarowane domowym kremem daktylowym to czysta rozkosz.
O naleśnikach wytrawnych (bezglutenowych, wegańskich z fasolą) było już tutaj
Poniżej podpowiedź na słodko.

Naleśniki:
- 1 kubek mąki ryżowej
- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 2 płaskie łyżeczki cukru pudru
- 1 kubek mleka kokosowego
- 0,5 kubka wody
- 2 jajka
- olej do smażenia

Wymieszać suche składniki w dużym naczyniu, w drugim połączyć mleko, wodę i jajka. Mokre produkty wlać do suchych i dokładnie wymieszać. Odstawić na 10 minut.
Smażyć cienkie placki na rozgrzanym tłuszczu z obu stron na złoty kolor.

Krem daktylowy (od Jadłonomia):
- kilkanaście daktyli
- 2 łyżki mleka kokosowego
- 1 płaska łyżka kakao lub karobu

Daktyle zalać ciepłą wodą i moczyć przez 30 minut. Potem odlać wodę, dodać mleko i kakao, zmiksować na gładki krem.

Najlepiej podawać te naleśniki od razu po usmażeniu. Placki posmarować kremem i dowolnie zawinąć.
Z dodatków pasują: podprażone wiórki kokosowe, plasterki banana lub pomarańczy.
Palce lizać!






10 czerwca 2014

Scones - bułeczki śniadaniowe z kaszą jaglaną

Herbatka u królowej brytyjskiej? Raz do roku. Czasem pozwalam sobie być królową i serwuję anglosaskie sconesy swoim gościom, po królewsku.

Scones - bułeczki śniadaniowe lub do popołudniowej herbaty. Najlepsze - domowe! Żadne tam z supermarketu czy kawowych sieciówek, a fuj. Lekko podgrzane w piekarniku lub tosterze (opcja opiekania bułek), przełamane na pół, posmarowane prawdziwym masłem, z kapką dobrej konfitury lub miodu. Wygląd niepozorny, a smak wciągający. Niesłodkie, z dodatkiem suszonych rodzynek lub żurawiny.

Wersja wzbogacona - z kaszą jaglaną!











































Scones*

Składniki (kilkanaście małych bułeczek):

  • 5 łyżek ugotowanej kaszy jaglanej
  • 3/4 kubka mąki typ 550
  • 1/2 kubka mąki pełnoziarnistej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/4 kostki schłodzonego masła (ok 50g)
  • 1 łyżka mąki kukurydziarnej
  • 1/2 kubka mleka + 1/2 łyżeczki octu jabłkowego (lub 1/2 kubka maślanki)
  • 1/3 kubka suszonych owoców (np. rodzynki i posiekane daktyle)
  • 3 łyżki syropu z agawy (można zastąpić drobnym cukrem rozpuszczonym w małej ilości mleka)

26 stycznia 2014

Pasta jajeczna z anchois

Pasta jajeczna była hitem urodzinowych prywatek gdy byłam mała. Szykowałyśmy z mamą wielkie półmiski żółto-białych kanapek. Znikały szybko w małych paszczach. Delikatna pasta z żółtek utartych z masłem i majonezem, z posypką białkową była obowiązkowym punktem w menu.

Współcześnie nieco wzbogacona, wersja dla dorosłych, zdecydowanie mocniejsza w smaku. Dobry pomysł na weekedowe śniadanie.

Pasta jajeczna do pieczywa
3 jajka ugotowane na twardo
kilka filecików anchois z zalewy
łyżka kaparów
łyżka majonezu lub kwaśnej śmietany
sól, pieprz czarny i kajeński

Jajka przeciąć na pół, wyjąć żółtka i przełożyć je do miski. Białka pokroić w drobną kostkę lub zetrzeć na tarce. Dodać połowę białek do żółtek. Kapary i anchois posiekać. Wymieszać z majonezem, przyprawić. Smarować kromki dobrego pieczywa, posypać pozostałym białkiem.
Smacznego!





2 listopada 2013

Chrupiące śniadanie: granola

Uwielbiam jedzenie chrupiące, tostowane, przypieczone czy nawet lekko zwęglone. Zwyczajne pestki słonecznika, dyni, płatki migdałów uprażone na suchej patelni, podkręcają smak śniadań, kasz i makaronów. Chrupkie i pachnące!

Rano zwykle nie mogę się odkleić od poduszki, mimo że przeleciało z 10 drzemek w telefonie. Z trudem wstaję i biegnę, z zamkniętymi oczami, do kuchni. Nastawiam kafetierkę i zaraz potem ląduję pod prysznicem. Rano każda minuta jest cenna, więc dobrze mieć gotowe śniadanie. Gdy na kaszę jaglaną nie mam czasu, lubię sięgnąć po granolę. Oczywiście tę przygotowaną wcześniej w domu, nie ze sklepu z toną cukru i innych ulepszaczy.

Trzymam taką domową granolę w szufladzie w pracy, na czarną godzinę. Kiedy przychodzi głód zalewam ją mlekiem i chrupię przy biurku.






Granola na kilka dobrych śniadań
  • 2 kubki płatków owsianych górskich
  • garść siemienia lnianego (ziarna)
  • garść sezamu
  • garść słonecznika
  • garść płatków migdałów
  • garść otrębów owsianych
  • 1 duże jabłko, starte na grubej tarce (ze skórką)
  • 2 duże łyżki płynnego miodu
  • rodzynki lub żurawina
Rozgrzać piekarnik do 180 st. Na dużą blachę wsypać wszystkie składniki oprócz rodzynek/żurawiny. Dobrze wymieszać. Wstawić do piekarnika i piec około 40 minut, mieszając od czasu do czasu, szczególnie pod koniec. Mieszanka powinna ładnie wyschąć i się równomiernie zarumienić.
Pięknie pachnie! Wyjadam ją na gorąco, prosto z blachy.

Jak ostygnie, dodaję suszone owoce i dzielę na dwie porcje. Jedna dla siostry, druga dla mnie.

Dobrze smakuje z dodatkiem świeżych owoców, zalana mlekiem, jogurtem naturalnym lub kefirem. Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku.







12 sierpnia 2013

Śniadaniowa kasza jaglana

Wrzucałam ostatnio na FB migawki ze śniadań. Zbieram teraz kilka pomysłów na blogu w jednym wpisie. Kasza jaglana na słodko. Muszę nieśmiało się przyznać, że niedawno jaglana wyparła owsiankę, która królowała każdego ranka przez wiele lat. 
Chwilowo mam więcej czasu rano, nie muszę się zrywać i lecieć, więc znajduję kilkanaście minut, żeby ją przygotować. Pijąc poranną kawę mieszam w kaszy.

Jak podają mądre źródła, jaglana jako jedyna z kasz ma odczyn zasadowy. Odkwasza organizm, wyrównując ph zmniejsza głód na słodycze. Sprawdziłam, na mnie tak działa, nie ciągnie mnie do słodkiego. Odwrotnie działa za to czosnek, po spożyciu którego natychmiast mam wielką chęć na kawałek czekolady, muszę i już!

Są różne szkoły gotowania kaszy jaglanej. Jedna mówi, że dobrze jest uprażyć suchą kaszę, traci wtedy charakterystyczny posmak, który nie wszyscy lubią. Druga zaleca porządne wypłukanie kaszy przed gotowaniem. Stosuję się do tej właśnie. Płuczę kaszę kilka razy i zalewam gorącą wodą (dwa razy większą ilością wody niż kaszy), dodaję szczyptę soli. Gotuję na małym ogniu aż wchłonie całą wodę. A potem dodaję owoce, pestki i inne cuda w zależności od humoru.




Jaglany budyń malinowy

Ugotowaną kaszę jaglaną miksuję z malinami, dodaję łyżeczkę miodu.
Maliny można zmiksować osobno i przecedzić przez sitko, żeby pozbyć się drobnych pestek.

Dobra zarówno na ciepło, 
jak i na zimno.








Z mlekiem kokosowym i borówkami

Do ugotowanej kaszy dolewam trochę mleka kokosowego, dodaję prażone orzechy, żurawinę, posypuję borówkami i prażonymi pestkami dyni.




Z bananem
Dzieci lubią kaszę jaglaną. Do ciepłej kaszy dodaję plasterki dojrzałego banana, mieszam, banan się rozpływa. Trochę pestek słonecznika i żurawiny do środka, na wierzch prażone pestki dyni i cząstki brzoskwini. Naturalna słodycz.

Milion możliwości. Na miejscu i na wynos.

11 lipca 2013

Szwedzkie drożdżowe bułeczki z twarogiem / Lussekatter

To jeden z tych przepisów, który mnie zachwycił po przeczytaniu, ale musiał odleżeć pół roku w "elektronicznej szufladzie - na potem". Natknęłam się na niego w internecie (Food&Friends@FB) pod koniec zeszłego roku, ale upiekłam je dopiero miesiąc temu. Lubię drożdżówki, a te mnie zaintrygowały tym, że dodaje się do ciasta twaróg. Piekłam je w czerwcu trzy razy, bo jestem pod wrażeniem jak dobrze wyrabia się ciasto. 
Za często ich robić nie powinnam, bo trudno mi się opanować, wciągam jedną po drugiej. Do porannej kawy, potem z mlekiem na drugie śniadanie, zamiast obiadu, w kinie i jeszcze przed snem. Nie są ani specjalnie zdrowe, a tym bardziej dietetyczne. Za to pyszne i grzechu warte.




Lessekatter, tradycyjne szwedzkie bułeczki, piecze się w Dzień Świętej Łucji, 13 grudnia. Jemy już pomarańcze przez okrągły rok, więc i adwentowe bułki można piec latem.







 
















Składniki:
- 50 g świeżych drożdży
- 150 g masła
- 500 ml mleka
- 250 g twarogu
- 150 g cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 g szafranu (opcjonalnie)
- ok 1 kg mąki pszennej
- 1 jajko
- garść rodzynek
- 2 łyżki cukru + 1 łyżka cynamonu (opcjonalnie)

Spora porcja, na 18-20 bułeczek, ale jak już się bawić w pieczenie, to warto zrobić więcej. Nie zmarnują się.

Ciasto drożdżowe lubi czas i ciepło, dobry humor, skupienie, spokój ducha. Serio. W pośpiechu nie wyjdzie.

W oryginalnym przepisie jest szafran, ale bez niego też są pyszne, więc można go pominąć. 
Posypka z cukru i cynamonu to mój dodatek. 

Rozpuścić masło, dodać mleko i podgrzać do temperatury ciała (nie może być gorące, tylko lekko ciepłe). 
W dużej misce rozkruszyć drożdże i zalać je mlekiem z roztopionym masłem. Mieszać aż drożdże się rozpuszczą. W 1 łyżce ciepłej wody rozpuścić szafran. Tak do końca to on się nie rozpuści, ale się szybko rozmoczy. Do miski, w której już są drożdże, mleko z masłem, dodać rozdrobiony twaróg, sól, szafran i cukier. Stopniowo dodawać mąkę i wyrabiać ręką. Chwilę to zajmie, warto się wysilić i pougniatać z werwą, żeby weszło w nie powietrze i miało pulchną strukturę po upieczeniu. Ciasto wychodzi fantastyczne, gładkie i sprężyste. Mąki dodać tyle, żeby ciasto ładnie odchodziło od brzegów miski, nie lepiło się do rąk. Uformować kulę z ciasta, miskę przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, bez przeciągów na około 30 minut. 


Następnie podrośnięte ciasto wyjąć na stolnicę/blat oprószony mąką i dalej delikatnie wyrabiać kilka minut. Wgnieść rodzynki w masę (lub ewentualnie powciskać rodzynki na kolejnym etapie, formowania). Podzielić ciasto na około 18 nie za dużych kawałków lub rwać jeden po drugim i formować bułki. W oryginalnym przepisie kształt bułek to litera S, której końce są dodatkowo zawinięte do środka. Można też formować małe, okrągłe bułeczki. Ciasto będzie rosło jeszcze dwa razy, więc uformowane bułki nie powinny już teraz być zbyt duże. 

Ulepione bułki ułożyć w sporych odstępach na dużych blachach wyłożonych papierem do pieczenia. Przykryć płócienną ściereczką i odstawić, niech rosną przez kolejne pół godziny. Z tych proporcji wyszło mi około 2,5 blachy bułeczek. Blachę mam jedną, więc posłużyłam się dodatkowo dużą tacą na czas leżakowania tych, co się na blaszce nie zmieściły. 


Przed pieczeniem posmarować bułeczki roztrzepanym jajkiem. Można posypać cukrem zmieszanym z cynamonem. Wstawić blachę do nagrzanego piekarnika (225 stopni) i piec około 10 minut aż się przyrumienią. Studzić na kuchennej kratce pod ściereczką. 
Najlepsze są jeszcze ciepłe. 



8 lipca 2013

Pasta z makreli z ogórkiem małosolnym

Powroty są smaczne. Dwa lata absencji w Polsce nadrabiam spotkaniami z bliskimi, oczywiście podjadając smaczne i proste dania. Pogoda jest łaskawa i sprzyja jedzeniu na świeżym powietrzu. Wynoszę więc pełne talerze jeśli tylko można. 

No i ten ogród! Zielony, gadający ptakami, pachnący jaśminem, piwonią i sosną. Z grządkami słodkich truskawek i groszku, chrupiącej sałaty, dymki i rzodkiewek, dorodnych ziół. Wystarczy wybiec z domu i zebrać tyle, ile akurat potrzeba. Luksus! 

Chętnie wracam do smaków dzieciństwa. Jednym z nich jest pasta z wędzonej makreli. Trochę zapomniana, trochę wystęskniona. Ostatnio jadałam makrelę, ale na surowo, w sushi. Makrela grillowana też jest pyszna. W kraju nad Wisłą wędzona jest powszechnie dostępna, więc polecam zrobić taką pastę do kanapek. Latem koniecznie z ogórkiem małosolnym!




Najprostsza pasta z makreli z ogórkiem

Wybrać w sklepie ładną wędzoną makrelę, nie za małą, bo może być sucha. Obrać dokładnie z ości i ze skóry. Poszarpać rybę widelcem, dodać pokrojone w kostkę: 
- 2 małe lub 1 duże jajo ugotowane na twardo
- 2 ogórki małosolne lub kiszone/korniszone.
Wymieszać z łyżką majonezu lub kwaśnej śmietany, doprawić czarnym pieprzem. Można zaostrzyć smak łyżką musztardy. Smarować grubo na dobrym chlebie. 

Smakuje wyjątkowo w wyżej wspomnianym ogrodzie. 

Zaniosłam pudełko takiej pasty do M. Zjadłyśmy ją popijając wino i gadając późną nocą, jak już dzieci poszły spać. A one pewnie też by zjadły...






28 marca 2013

Pasta z soczewicy, ciecierzycy i suszonych pomidorów

Domowe bułki orkiszowe i pasta ze strączkowych
Czym tu posmarować chleb? Jakaś alternatywa dla szybkiej kanapki z serem? Pasty z warzyw strączkowych! Chwilowo pasta z czarnej fasoli mi się przejadła. Robię więc nową: z czerwonej soczewicy, ciecierzycy, wzbogacam suszonymi pomidorami
Odpowiednio doprawiona smakuje wybornie. 

Przygotowanie pasty warzywnej trwa chwilę, jeśli użyjemy gotowanych strączków ze słoika (ewentualnie puszki). Lepsza jest z samodzielnie ugotowanych suchych ziaren. Ciecierzycę trzeba moczyć przez noc i potem gotować około godziny. Z soczewicą jest łatwiej, bo nie wymaga namaczania i gotuje się kwadrans.

Pasty ze strączkowych są świetne do smarowania pieczywa, jako dip do warzyw lub dodatek do pieczonych ryb. Można je przechowywać w lodówce kilka dni. 


Nie tylko są smaczne, ale i zdrowe: to bogate źródło białka, błonnika i witamin (z grupy B). 
Zrób to sam = wiesz co jesz!

























Pasta ze strączkowych:
- 200 g ugotowanej ciecierzycy
- 200 g ugotowanej czerwonej soczewicy
- 8 połówek suszonych pomidorów z zalewy
- kopiasta łyżka pasty sezamowej
- sok z połówki cytryny
- 1 spory ząbek czosnku
- 1/2 łyżeczki papryki wędzonej
- 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego (opcjonalnie)
- 2 łyżki zalewy lub wody z gotowania ciecierzycy
- 1 lub 2 łyżki oliwy
- sól do smaku

Pomidory pokroić na mniejsze kawałki. Odsączyć strączkowe i zmiksować, dodać pomidory i pozostałe składniki. Doprawić do smaku. Pasta powinna mieć konsystencję gęstej śmietany. Jeśli jest zbyt gęsta dolać trochę oliwy lub zalewy/wody z gotowania ciecierzycy.

Alternatywa dla tradycyjnego hummusu. Zastępnik tłustego żółtego sera lub wędlin nasączonych nie wiadomo czym. Pasta testowana na dwulatce - jadła z chęcią :)
Smacznego!







































15 marca 2013

Omlet z białek, z owocami i dulce de leche

Co by tu innego zjeść na śniadanie? Czasem zdradzam owsiankę. Choć dziś nie do końca. 

Prosty omlet z białek z płatkami zbożowymi pamiętam z czasów studenckich, w wydaniu Ewci :) Soute - jest niskotłuszczowy i bogaty w białko. Idealny dla tych, co ćwiczą. Ja nic nie trenuję, a lubię go czasami zjeść. Wzbogacam wersję podstawową powidłami lub owocami i dulce de leche.

Uwielbiam dulce de leche! Przypomina kajmak, nieco zbliżone jest do masy krówkowej. Powstaje poprzez powolne podgrzewanie słodzonego mleka. Ma lekką konsystencję i karmelowo-mleczną słodycz, od której ciężko się uwolnić. Dulce de leche jest bardzo popularne w krajach Ameryki Łacińskiej i Hiszpanii. We Francji znane jako confiture de lait. Najlepsze jest argentyńskie dulce de leche Chimbote.










Omlet dla jednej osoby:
rozgrzać patelnię, posmarować minimalną ilością oliwy lub masła (na suchej będzie przywierać). Roztrzepać widelcem 2-3 białka ze szczyptą soli. Można dodać cynamonu. Na patelnię wsypać 2-3 łyżki płatków owsianych lub żytnich, zalać masą z białek. Piec z obu stron na złoty kolor. Nie zawsze wychodzi piękny i równy, ale co z tego. Podawać natychmiast po usmażeniu. Udekorować owocami i dulce de leche lub powidłami lub serkiem philadelphia i miodem etc.
Smacznego!

PS. Ewcia mówi, żeby dodać rozgniecionego banana do białek i płatków. Takie są jeszcze lepsze!





28 lutego 2013

Placki z jabłkami

Te placki każdy zna. Zapominam o nich i lubię jak mniej więcej co pół roku przypominają mi się placki z jabłkami. Kojarzą się z domem, dzieciństwem, bezpieczeństwem, przyjemnością. Więc nie bez powodu odtworzyły się w mojej pamięci akurat teraz, kiedy znowu potrząsam swoim życiem kolejnymi zmianami. Poczucie rozbicia nieco blednie, gdy wgryzam się w czwarty placek.


Jest milion sposobów na placki, a za najlepszy uważam ten: "co się nawinie". 

Co dzisiaj wpadło do placków:
- 1 szklanka mąki orkiszowej razowej
- 1 jajko
- 250 ml jogurtu naturalnego bez cukru
- 1/3 szklanki wody
- 1 płaska łyżka brązowego cukru
- 1 łyżeczka cynamonu
- szczypta soli
- 2 jabłka
- 1 banan

Jabłka umyć, obrać i pokroić w cienkie plasterki. Banana rozgnieść widelcem. Do dużej miski wsypać mąkę, cukier, sól, cynamon. Dodać jajko i jogurt. Kuchenną rózgą lub mikserem wymieszać na gładką, niezbyt gęstą masę.

Dorzucić miazgę bananową i jabłka, wymieszać łyżką. Smażyć na złoto z obu stron. Zdejmować z patelni na papierowy ręcznik. Podawać posypane cukrem pudrem, z łyżką jogurtu. 

Najlepsza jest pierwsza tura. Zjadam gorące placki stojąc przy patelni i smażąc kolejne. 
Z powyższych składników wyszło mi dwadzieścia parę placków. Dokładnie nie mogę podać, bo nie wiem ile ich zjadłam zanim zaczęłam liczyć.

Lekko chrupiące jabłka w cynamonowo-bananowym cieście, pachnące i ciepłe = pycha! Zapisuję tutaj tę notkę, żeby nie zapomnieć ich znowu zrobić za jakiś czas. Zrób je i TY, jak najdzie Cię ochota na coś słodkiego :)























Printfriendly

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...