To nie zastępnik mielonego, to zupełnie inna jakość! Choć niespecjalnie podoba mi się słowo "kotlecik", nie bardzo wiem czego by tu użyć w zamian. Krążki z komosy i brokułów, wzbogacone serem i natką i pestkami, są syte, smaczne i można je podawać na różne sposoby. Gdy świeżo usmażone lądują na talerzu, wystarczy trochę sałaty obok, skropionej vinegretem. Można też zapakować jedną, dwie sztuki wraz z sałatą, ogórkiem kiszonym i ostrą musztardą, w lekko opieczoną w tosterze dobrą bułkę. Sprawdzą się też jako przekąska w podróży lub na pikniku, bo na zimno też są dobre. Doprawiać można jak kto lubi, ale polecam użyć limonki, jak podaję w przepisie poniżej, która nada świeżości (ewentualnie można zastąpić limonkę cytryną, efekt będzie podobny, ale nie tak dobry). Łagodnym kotlecikiem nie pogardzą dzieci, a mocniej doprawionym (choćby ostrym sosem) - mięsolubni faceci.
Kotleciki z brokułów
Składniki na kilkanaście sztuk:
- 1 kubek ugotowanej komosy ryżowej lub kaszy jaglanej
- 1 kubek ugotowanych, drobno pokrojonych brokułów
- 1/2 kubka starkowanego sera (np. cheddar)
- 1 jajko
- 2 czubate łyżki mąki (ryżowej, z ciecierzycy lub pszennej)
- garść natki pietruszki lub kolendry lub szczypiorku
- skórka z całej + sok z połówki limonki
- 2 łyżki sezamu lub pestek słonecznika
- sól, ostra papryczka i pieprz do smaku
- olej rzepakowy do smażenia
Wszystkie składniki wymieszać i wyrobić ręcznie na zwartą masę. Spróbować i ewentualnie jeszcze doprawić, powinny mieć wyrazisty smak. Lepić małe, płaskie krążki, obtoczyć delikatnie w mące, np. z ciecierzycy) i smażyć na rozgrzanym oleju po 3 minuty z obu stron. Odłożyć na ręcznik papierowy.
Podawać z ćwiartkami limonki, jogurtem greckim lub pomidorową salsą oraz miksem sałat. Hummus też jest dobrym towarzyszem (przepis tutaj).
Jeśli podoba Ci się taki pomysł na kotleciki, sprawdź podobne przepisy: dynioburgery (tutaj) i kotleciki rybne (tutaj).
25 stycznia 2015
20 stycznia 2015
Naleśniki z mąki ryżowej z kremem daktylowym
Naleśniki - jedno z ulubionych dań dzieci, ale i część dorosłych nie pogardzi plackiem z dobrym nadzieniem. Zrobić je żadna sztuka, z reguły składniki mieszamy na oko. Wypełniamy twarogiem lub dżemem, polewamy śmietaną. Albo smarujemy nutellą. O, tak! Natychmiast pojawia się wspomnienie naleśników z bananami i nutellą właśnie, które smakowały najlepiej w Tajlandii. Kupowane od ulicznych sprzedawców i zjadane od razu... Nigdy dość.
Pospolite naleśniki, choć pyszne, przydałoby się czasem urozmaicić. Do zrobienia ciasta można użyć mąki ryżowej i mleka kokosowego, dzięki czemu będą łagodne i delikatne. A posmarowane domowym kremem daktylowym to czysta rozkosz.
O naleśnikach wytrawnych (bezglutenowych, wegańskich z fasolą) było już tutaj.
Poniżej podpowiedź na słodko.
Naleśniki:
- 1 kubek mąki ryżowej
- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 2 płaskie łyżeczki cukru pudru
- 1 kubek mleka kokosowego
- 0,5 kubka wody
- 2 jajka
- olej do smażenia
Wymieszać suche składniki w dużym naczyniu, w drugim połączyć mleko, wodę i jajka. Mokre produkty wlać do suchych i dokładnie wymieszać. Odstawić na 10 minut.
Smażyć cienkie placki na rozgrzanym tłuszczu z obu stron na złoty kolor.
Krem daktylowy (od Jadłonomia):
- kilkanaście daktyli
- 2 łyżki mleka kokosowego
- 1 płaska łyżka kakao lub karobu
Daktyle zalać ciepłą wodą i moczyć przez 30 minut. Potem odlać wodę, dodać mleko i kakao, zmiksować na gładki krem.
Najlepiej podawać te naleśniki od razu po usmażeniu. Placki posmarować kremem i dowolnie zawinąć.
Z dodatków pasują: podprażone wiórki kokosowe, plasterki banana lub pomarańczy.
Palce lizać!
11 stycznia 2015
Ciastka maślane z żurawiną
Proste rzeczy potrafią sprawić dużo przyjemności. Jak niepozorne, malutkie ciasteczka o maślanym smaku.
Na szybko upiekłam dwie blachy niewinnych słodkości, zapakowałam w pudełko i zawiozłam rodzinie. Ten moment, gdy zdejmują pokrywkę i uwalnia się słodki maślany zapach, ukazują się złote krążki, a ich oczy promienieją - bezcenny. Siadamy potem z kubkami herbaty i ciastkami na kanapie, rozmawiamy o tym, co nowego zmajstrowały dzieci. To co, jeszcze jedno niewinne ciasteczko?
Ciasteczka maślane z żurawiną
Składniki:
- 125 g zimnego masła
- 1,5 kubka mąki pszennej
- 1 jajko
- 0,5 kubka drobnego trzcinowego cukru (np. jasny muscovado)
- szczypta soli
- 0,5 kubka suszonej żurawiny
Żurawinę drobno pokroić i odłożyć na bok. Do dużej miski przełożyć pokrojone w cienkie plastry masło, mąkę, jajko, cukier i sól. Rozetrzeć palcami masło z pozostałymi składnikami i szybko zagnieść ciasto. Dodać żurawinę i wgnieść ją równomiernie w masę. Kulę ciasta owinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce przez około 30 minut.
Rozgrzać piekarnik do temperatury 175 stopni. Wyjąć ciasto z lodówki, podzielić na 2 części. Rozwałkować cienkie placki i wykrawać małe ciasteczka (krążki kieliszkiem, kwadraty nożem lub inne kształty za pomocą dostępnych foremek). Piec 12 minut na złoty kolor.
Wersja na bogato: można dodać do ciasta nieco drobno pokrojonej skórki z cytryny lub pokruszonych orzechów.
Przyjemnego chrupania!
8 stycznia 2015
Sałatka z fenkułem
Choć o tej porze roku zaleca się spożywanie rozgrzewających posiłków, nie wyobrażam sobie rezygnacji z chrupania surowych owoców i warzyw. Na przykład w takim zestawie: fenkuł z pomarańczą, kwaśnym jabłkiem i ostrą cebulą. Kilka prostych, świeżych składników i lekka zimowa kolacja gotowa.
Sałatka z fenkułem
Składniki (2-3 porcje):
- 1 mały ładny fenkuł (koper włoski)
- 1 kwaśne jabłko (szara reneta)
- 1 mała czerowna cebula
- mandarynka lub pomarańcza
- natka pietruszki
- 2 łyżki prażonych pestek słonecznika i dyni
- 2 łyżki soku z pomarańczy
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 1 łyżeczka octu balsamicznego
Fenkuł, jabłko i cebulę pokroić w cienkie piórka. Najlepiej i najłatwiej wychodzi na mandolinie (cudowny wynalazek), ostrym nożem też się da. Ułożyć na dużym talerzu i skropić sokiem z pomarańczy. Dobrze jest zrobić to od razu po krojeniu fenkuła i jabłka, bo dzięki kwaskowi cytrusa nie ściemnieją. Dołożyć cząstki mandarynki lub plasterki pomarańczy. Skropić oliwą i octem, posypać pietruszką i pestkami. I już.
Sałatkę można podawać od razu, ale gdy postoi godzinę, to fenkuł ładnie zamarynuje się w soku z pomarańczy.
Do tego zestawienia pasuje też rukola, pestki granatu, świeży tymianek.
30 grudnia 2014
Migdałowe skarby (ciastka z migdałów bez mąki i tłuszczu)
Uwaga. Czytając poniższy tekst i podejmując się realizacji przepisu świadomie wyrażasz zgodę na uzależnienie od niniejszego wypieku!
Szukając w sieci inspiracji na słodkie przegryzki dla K., które byłyby szybszą alternatywą dla cantucci, natknęłam się na prosty przepis (źródło tutaj) na ciasteczka migdałowe. Proporcje zmodyfikowałam tak, by dostosować smak do naszych gustów (mniej cukru, więcej migdałów). Okazały się banalnie proste, tak dobre i wciągające! Prawdziwy hit ostatnich tygodni! Trochę ich rozdałam i każdy, kto ich spróbował prosił o przepis. Wieść o migdałowych skarbach rozeszła się szybko i nawet ci, którzy tylko o nich słyszeli, także domagali się przepisu. Miesiąc temu zamieściłam go na stronie na FB, ale to nie wystarcza. Wrzucam więc na bloga pełną wersję, skoro jest tak duże zapotrzebowanie :)
Rzeczywiście ciastka to niezwykłe, mimo, że banalnie proste. Mocno orzechowe, lekko słodkie, bez mąki, bez tłuszczu. Głównym składnikiem są tarte migdały. Najlepiej sprawdzają się te dość grubo mielone ze skórką (nie mąka z blanszowanych migdałów). Mielenie migdałów w domu byłoby męką, można kupić gotowe. Koszt 2 opakowań 200 gramowych to 24-30 zł. Tanie nie są, ale zdecydowanie warto zainwestować w wypiek klasy premium!
Migdałowe skarby (25 sztuk)
- 400 g tartych migdałów
- 3 białka
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 1 łyżka syropu z agawy lub golden syroup (nie masz pod ręką? dodaj miodu lub pomiń)
- dodatkowo 1/4 szklanki cukru pudru do obtaczania
- nadzienie, np. konfitura lub płatki migdałów lub suszona żurawina
Tarte migdały połączyć z białkami, 1/2 szklanki cukru pudru i syropem. Wystarczy wymieszać łyżką, powstanie dość kleista masa. Wstawić na 30 minut do lodówki.
Następnie z migdałowej masy lepić małe kulki. Masa się będzie kleić, więc dobrze jest przepłukiwać dłonie pod zimną wodą. Kulki obtoczyć w cukrze pudrze i lekko spłaszczyć tak, aby powstały równe krążki. Na środku zrobić palcem wgłębienie i odłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (zamiast papieru sprawdza się silikonowa mata do pieczenia).
Kiedy mamy już całą blachę migdałowych krążków nałożyć we wgłębienia kapkę konfitury lub płatki migdałów. Świetnie pasują tu maliny lub inne kwaskowate owoce dla złamania słodyczy ciastek. Blachę wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec około 20 minut. Z wierzchu powinny być chrupiące, a w środku lekko ciągnące.
Piekłam je w różnych kuchniach - różne piekarniki, stopień rozdrobnienia migdałów, wielkość białek i rodzaj nadzienia robiły małą różnicę, ale za każdym razem wychodziły pyszne i znikały w oka mgnieniu. Jeśli nie boisz się uzależnienia, śmiało piecz migdałowe skarby!
Subskrybuj:
Posty (Atom)











