Karmię mych gości cebulą. Tak, cebulą. Na początku nie dowierzają, ale jak spróbują, to nie chcą oddać słoika.
Cebula to niezwykła, bo dopieszczona, wypracowana, doprawiona łzami. Długo duszona już nie szczypie, nie drażni. Smak ma delikatnie słodki, karmelowy. By nie była zbyt mdła, podkręca się ją octem balsamicznym, cytryną i ostrym pieprzem.
Karmelizowana cebula to ciekawy dodatek do kanapek, jajek, burgerów... Jej przygotowanie nie jest trudne. Warto spróbować, poświęcić kilka kwadransów i przygotować nietypową konfiturę.
Karmelizowana cebula:
- 6 dużych czerwonych cebul
- kilka sporych łez
- 4 łyżki oliwy z oliwek
- 4 łyżki cukru trzcinowego
- 2 ząbki czosnku
- 2 kwaśne jabłka (renety) - opcjonalnie
- 150 ml wytrawnego, czerwonego wina
- 200 ml wody
- 2 listki laurowe
- 1/2 łyżeczki soli
- 3 łyżki octu balsamicznego
- łyżka soku z cytryny
- pieprz czarny i kajeński do smaku
Cebulę obrać, drobno pokroić. Przy dużej ilości cebuli, sprawdzi się sposób taki krojenia - po pierwsze ułatwia kontrolowanie tego, co się dzieje na desce, po drugie mniej poleci łez. Ważne, by nie odkrajać końcówki od strony korzenia, skąd uchodzi drażniąca woń. Należy objąć palcami cebulę tak, aby owa końcówka zwrócona była do wnętrza dłoni. Ostrym nożem naciąć cebulę wzdłuż, ale nie do końca, zostawiając około 2 cm przy końcówce. Obrócić o 90 stopni i naciąć ponownie, a następnie posiekać w poprzek w kostkę.
W głębokiej patelni z grubym dnem rozgrzać oliwę. Dusić cebulę na małym ogniu około 15 minut, dość często mieszając. W tym czasie cebula zacznie oddawać swój naturalny cukier. Następnie dodać cukier trzcinowy, zamieszać i dusić 5 minut. Dorzucić zmiażdżony czosnek, listki laurowe, dolać wodę i wino. Dusić następne 15 minut, potem dodać pokrojone w małą kostkę jabłka (bez skórki). Dalej dusić mieszając, do momentu gdy cebula będzie całkiem miękka. Na koniec doprawić solą, pieprzem, cytryną i octem, i pozwolić by konfitura przeszła przyprawami (kilka minut). Całe gotowanie trwa nieco ponad godzinę.
Gorącą cebulę przełożyć do małych, wyparzonych słoiczków (z tej porcji wychodzą 4 sztuki), mocno zakręcić i odstawić do góry dnem. Po otwarciu przechowywać w lodówce.
Smacznego!
22 grudnia 2014
18 grudnia 2014
Zrób bliskim słodki prezent na święta - upieczone z sercem ciastka!
Przedświąteczne szaleństwo zakupowe lekko mnie przeraża. Ilość ludzi w sklepach, zmęczonych bieganiem za prezentami, upoconych w zimowych płaszczach. Tryliony niepotrzebnych do szczęścia przedmiotów na półkach. Masa migających "wyjątkowych ofert" promocyjnych. I korki.
Prezenty zrobione własnoręcznie są niestety rzadkością. A może by tak, zamiast kupować kolejną pierdółkę, upiec śliczne ciasteczka, włożyć w nie trochę serca, zapakować w ładne pudełko i podarować bliskim? Docenią.
W tym roku obdarowywać będę migdałowymi skarbami, które w ostatnich tygodniach okazały się hitem. Przepis wędruje z ust do ust, ciacha też.
Wyjmuję z archiwum listę przepisów na ciastka, które z pewnością ucieszą bardziej niż kolejna para przysłowiowych skarpet. Zachęcam do pieczenia i dzielenia się!
Kliknij w nazwę by przejść do przepisu:
7 grudnia 2014
Sałatka z dynią, soczewicą i pomarańczą

Najtrudniejszy okres w roku, gdy ciemność nocy brutalnie skraca dzień, a widne godziny wypełnione są szarością. Trudno mi się z tym pogodzić i walczyć z chęcią zapadnięcia w sen zimowy. Spożycie mocnej kawy rośnie, choć pomaga niewiele.
Zamiast łykać suplementy staram się uzupełniać niedobory witalności tym, co jem. Na jesienną chandrę i bladość skóry dobrze jest sięgnąć po witaminy i betakaroten zawarte w dyni i pomarańczy. Pestki dyni chwali się za cenne mikroelementy i zdrowe tłuszcze, a soczewica za łatwo przyswajalne białko. Trochę fantazji, dobrych, prostych skladników i mamy kolorowe danie, które nakarmi oczy i odżywi ciało.
Sałatka z dynią, soczewicą i pomarańczą
Składniki na 4 porcje:
- około 400 gramowy kawałek dyni
- czerwona cebula
- 150 g zielonej soczewicy
- pomarańcza
- 2 duże garście świeżego szpinaku lub jarmużu
- podprażone pestki dyni
- natka pietruszki lub kolendry
Sos:
- 3 łyżki soku z pomarańczy
- 3 łyżki oliwy z oliwek lub oleju lnianego
- 1 łyżka octu balsamicznego
- sól, pieprz
Dynię pokroić na duże kawałki. Gatunek Hokkaido można piec ze skórką - mięknie i nadaje się do jedzenia. Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec do miękkości (około 40 minut). Cebulę obrać, pokroić w ósemki i upiec (około 20 minut)*. Warzywa można przed pieczeniem lekko nasmarować olejem, oprószyć tymiankiem i ostrą papryką.
Soczewicę zalać zimną wodą (w proporcji 2:1) i gotować na małym ogniu około 20 minut, nie rozgotować, posolić przed końcem gotowania. Odcedzić i przepłukać zimną wodą. Pomarańczę obrać i pokroić w plastry, następnie każdy kawałek na mniejsze części. Na suchej patelni uprażyć pestki dyni. Wymieszać składniki na sos i odstawić.
Wystudzoną dynię oczyścić z pestek, pokroić w dużą kostkę. Na talerzach ułożyć liście szpinaku, po ~3 łyżki soczewicy, kawałki dyni, cebuli, pomarańczy. Polać sosem, posypać natką i pestkami dyni.
W takim towarzystwie soczewica nie jest mdła, pestki przyjemnie chrupią, pomarańcza dodaje słodyczy, a cebula ostrości. Nie ma nudy.
Smacznego!
*Warzywa można upiec na przykład wieczorem, a rano z gotowych produktów szybko poskładać sałatkę do pracy. Korzystając z wolnego miejsca na blaszce i energii, która idzie w grzanie piekarnika, warto dołożyć żółtą lub czerwoną paprykę - z upieczonej zrobić pyszny sos (przepis tutaj) albo połówki buraków - dodać później do kolorowych sałatek (takiej z granatem lub z fasolą).
30 listopada 2014
Kotleciki rybne
Jeśli znudził ci się tradycyjny zestaw: smażona ryba + ziemniaki + kapusta kiszona, to wypróbuj ten prosty przepis na kotleciki rybne. Nie kupuj mrożonych gotowców, w domu przygotujesz w mig pyszne i o wiele zdrowsze. Dobrze im robi sok z cytryny i natka pietruszki, a dzięki mące ryżowej i białku całość dobrze się łączy i kotleciki nie rozpadają się. Z masy można lepić małe krążki - idealne dla dzieci lub tzw. finger food na domówkę. Większe płaskie kotlety włóż pomiędzy chrupiące półowki bułki wraz z sałatą, pomidorem, kiszonym ogórkiem, ulubioną musztardą i wgryź się ze smakiem w rybnego burgera.
Kotleciki rybne
przepis pochodzi z książki Donny Hay "Instant entertaining"
Składniki na 12 małych sztuk:
- 350 g białej ryby, np. dorsza
- 2 białka
- 3 łyżki mąki ryżowej
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki lub innych świeżych ziół
- 1/2 łyżeczki soli morskiej
- świeżo mielony czarny pieprz
- łyżka soku z cytryny
- olej rzepakowy do smażenia
Rybę umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem, oczyścić z ości i pokroić na 5 mm kawałeczki. Wrzucić do dużej miski. Dodać białka, mąkę, natkę, doprawić solą, pieprzem i cytryną. Mieszać aż powstanie zwarta masa. Dobrze rozgrzać 1 cm oleju, lepić małe kotleciki i smażyć na średnim ogniu z dwóch stron do uzyskania złotego koloru (po około 2-3 minuty z każdej). Po usmażeniu odsączyć z tłuszczu na ręczniku papierowym.
Podawać na ciepło z cząstkami cytryny i kolorowymi warzywami. Wyjadane na zimno z lodówki też dobre :) Jeśli masz ochotę na sos, wymieszaj jogurt naturalny z łyżką chrzanu lub musztardy i kilkoma kroplami cytryny.
28 listopada 2014
Ceviche z dorsza
Świeża ryba delikatnie pachnie i jest słodkawa. Świeża, naprawdę świeża ryba to w Warszawie skarb. Mało jest miejsc, gdzie można taką dostać, często trzeba na nią polować. Wychodzi na to, że rybę jadam głównie w rodzinnych stronach nad polskim morzem, taką ze sprawdzonego źródła. Jadałam częściej jak mieszkałam w Hiszpanii na Costa del Sol, jadałam dużo podczas pobytów w Japonii. Na Hokkaido nie mogłam wyjść z podziwu ile różnych skarbów wyławia się z Morza Ochockiego i żałowałam, że nasz Bałtyk taki przełowiony. Próbowałam tam tylu nieznanych ryb i owoców morza prosto z kutra, aż po kilku dniach miałam ich po dziurki w nosie. Niestety jak pozna się smak czegoś naprawdę dobrej jakości, to potem trudno zadowolić się marnym substytutem. Sushi bary w Polsce też odwiedzam bardzo rzadko, bo zwykle ryba za ciepła i źle pokrojona, bo ryż nie tak zrobiony... A szkoda, bo lubię.
Kilka dni temu dostaliśmy cynk, że jedzie do Warszawy świeży dorsz prosto z Bałtyku. Rozdzwoniły się telefony i posypały zamówienia. Stęsknieni dobrej ryby wzięliśmy jej sporo. Patrząc w siatkę wypełnioną filetami listowałam w głowie pomysły na wykorzystanie skarbu. Korzystając z rzadkiej okazji posiadania świeżej białej ryby postanowiłam przyrządzić ceviche. To peruwiańskie dobro narodowe je się tam w dużych ilościach. Miałam okazję próbować go w różnych miejscach na świecie i zawsze uwodził mnie jego kwaśno - ostry smak. Podstawą jest dobra ryba, która "gotuje się" w soku z cytrusów. Najbardziej pasuje na letnie posiłki pod gołym niebem, ale warto je robić i w pozostałe pory roku, gdy tylko świeża ryba wpadnie nam w ręce.
Ceviche z dorsza
składniki na 2 porcje:
- 1 filet ze świeżego dorsza
- 1/2 małej czerwonej cebuli
- 1-2 cytryny
- 1 limonka
- 1/2 ostrej świeżej papryczki
- 1/2 awokado (opcjonalnie)
- szczypta soli
- świeżo mielony czarny pieprz
- garść natki piertuszki lub kolendry
Rybę umyć pod zimną bieżącą wodą (nie moczyć). Osuszyć papierowym ręcznikiem, usunąć skórę i pokroić ostrym nożem w cienkie plastry lub centymetrową kostkę. Przełożyć do niemetalowego naczynia, zalać sokiem wyciśniętym z cytryny i limonki (ryba powinna być całkowicie zanużona w soku). Odstawić do lodówki na minimum godzinę (1-3 h). Będzie gotowa, gdy stanie się całkowicie biała.
Cebulę pokroić w piórka, a awokado w kostkę. Papryczkę rozkroić, usunąć pestki i pokroić w cienkie plasterki.
Wyjąć rybę z lodówki, dodać cebulę, połowę natki i papryczek, szczyptę soli i wymieszać. Ułożyć ładnie na półmisku, zalać sosem cytrusowym, posypać świeżo mielonym pieprzem i udekorować pozostałą natką i papryczką. Ceviche podawać schłodzone jako przystawkę.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)







